18 Februar – Die höchste Ehre: Den Willen Gottes erfüllen


„Die Liebe zu Gott zeigt sich am deutlichsten in der Erfüllung Seines heiligsten Willens. Den Willen Gottes zu erfüllen ist etwas Höchstes; es ist die größte Ehre der Engel und Heiligen. Wir erfüllen den Willen Gottes, indem wir in uns eine brennende Liebe zu Ihm nähren, indem wir annehmen, was nach Seiner Fügung geschieht. Schließlich durch die Befolgung der Gebote Gottes und der Kirche, der Vorschriften, der Anordnungen der Vorgesetzten und der inneren Eingebungen.”

- Pater Wenanty Katarzyniec


Die Liebe zu Gott wird nicht an Gefühlen oder Worten gemessen. Ihr wahres Maß ist der Gehorsam. Pater Wenanty erinnert uns daran, dass die größte Würde des Menschen - größer als Erfolg oder Anerkennung - darin besteht, den Willen Gottes zu erfüllen. Darin finden Engel und Heilige ihre höchste Ehre: nicht in der Größe ihrer Taten, sondern in der Übereinstimmung ihres Herzens mit Gottes Willen.


Der Wille Gottes bedeutet nicht immer das Leichte. Manchmal heißt er, das Schwierige anzunehmen. Manchmal bedeutet er, Situationen zu bejahen, die wir uns nicht ausgesucht haben. Manchmal heißt er, treu zu bleiben, wo wir am liebsten fliehen würden. Gerade in dieser Hingabe wächst die wahre Liebe.


Den Willen Gottes zu erfüllen bedeutet:

  • in sich eine brennende Liebe zu Gott zu pflegen,
  • vertrauensvoll anzunehmen, was Er zulässt,
  • Seine Gebote treu zu befolgen,
  • auf die Stimme des Gewissens und innere Eingebungen zu hören,
  • gehorsam dort zu leben, wo wir hingestellt sind.


Das ist kein spektakulärer Weg. Es ist ein stiller Weg. Doch er führt am sichersten zur Heiligkeit. Denn wenn das Herz Gott „Ja“ sagt - selbst in kleinen Dingen - wird es dem Herzen Christi ähnlich.


Gedanken für heute:

  • Drückt sich meine Liebe zu Gott im Gehorsam gegenüber Seinem Willen aus?
  • Wie reagiere ich auf Situationen, die ich nicht gewählt habe — mit Widerstand oder mit Vertrauen?
  • In welchem konkreten Bereich meines Lebens ruft mich Gott heute zu größerer Treue?

Zaobserwuj nas

w social media


Zapisz się do Newslettera

Bądź na bieżąco z inicjatywami Fundacji Ojca Wenantego

Contact Us

Udostępnij na swoim profilu

Poprzednie posty

19 lutego 2026
„Wir sollen Gott lieben. Warum? Zuerst deshalb, weil ohne Liebe unser Leben wertlos wäre. Ich bin verpflichtet, Gott zu lieben, denn sonst hat mein Leben nicht den geringsten Verdienst. Die Liebe ist für die menschlichen Taten das, was das Salz für die Speisen ist. Ohne Liebe bereitet eine Tat Gott nicht Freude, sondern Missfallen. Wenn im Gehorsam ein anderer Beweggrund als die Liebe zu Gott wirkt, ist dieser Gehorsam nichts wert. Wenn ich mich kasteie oder bete, aber ohne Liebe zu Gott, so tue ich es vergebens.” - Pater Wenanty Katarzyniec Pater Wenanty spricht sehr klar: Es genügt nicht zu handeln, zu beten, zu fasten oder gehorsam zu sein. Die entscheidende Frage lautet: Warum tue ich es? Die Liebe ist die Seele jeder Handlung. Wie Salz den Speisen Geschmack verleiht, so verleiht die Liebe unseren Taten Wert. Man kann seine Pflichten erfüllen. Man kann Vorschriften einhalten. Man kann sogar eifrig religiöse Übungen verrichten. Und doch - wenn im Herzen keine Liebe zu Gott ist, bleibt alles leer. Gott braucht unsere Taten nicht. Er wünscht sich unser Herz. Die Liebe verwandelt gewöhnlichen Gehorsam in ein Opfer, das Gebet in eine Begegnung, die Entsagung in ein Geschenk. Ohne Liebe verlieren selbst große Werke ihren Wert. Mit Liebe werden selbst die kleinsten Handlungen kostbar. Pater Wenanty erinnert uns daran, dass das Christentum kein System von Pflichten ist, sondern eine Beziehung. Und eine Beziehung ohne Liebe wird zur bloßen Formalität. Gedanken für heute: Was motiviert meine religiösen Handlungen wirklich - Liebe oder Gewohnheit? Fließt mein Gehorsam gegenüber Gott aus dem Herzen oder nur aus Pflichtgefühl? Wie kann ich die Liebe zu Gott heute neu in mir entfachen?
19 lutego 2026
„We must love God. Why? First, because without love our life would be without value. I am obliged to love God, for otherwise my life will have no merit at all. Love is for human actions what salt is for food. Without love, a deed causes disgust to God rather than delight. If in obedience there is another motive besides love for God, that obedience is worth nothing. If I mortify myself or pray, but without love for God, I do it in vain." - Father Wenanty Katarzyniec Father Wenanty speaks with clarity: it is not enough to act, to pray, to fast, or to obey. The essential question is: why do I do it? Love is the soul of every action. Just as salt gives flavor to food, love gives value to our deeds. We may fulfill our duties. We may observe rules. We may even be zealous in religious practices. Yet if there is no love for God in the heart, everything remains empty. God does not need our actions. He desires our hearts. Love is what transforms simple obedience into an offering, prayer into an encounter, sacrifice into a gift. Without love, even great deeds lose their worth. With love, even the smallest acts become precious. Father Wenanty reminds us that Christianity is not a system of obligations. It is a relationship. And a relationship without love becomes mere formality. Reflection for today: What truly motivates my religious actions - love or habit? Does my obedience to God flow from the heart or merely from duty? How can I rekindle love for God in my heart today?
19 lutego 2026
„Mamy Boga miłować. Dlaczego? Najpierw dlatego, że bez miłości życie nasze byłoby bezcenne. Jestem obowiązany do miłości Boga, bo inaczej życie moje będzie bez najmniejszej zasługi. Miłość bowiem dla uczynków ludzkich jest tym, czym sól dla pokarmów. Bez miłości uczynek sprawia wstręt Bogu, a nie przyjemność. Jeżeli w posłuszeństwie gra inna pobudka, a nie miłość Boża, posłuszeństwo nic nie warte. Jeżeli się umartwiam, modlę, ale bez miłości ku Panu Bogu, to darmo to czynię. - Ojciec Wenanty Katarzyniec Ojciec Wenanty stawia sprawę jasno: nie wystarczy działać, modlić się, pościć czy być posłusznym. Najważniejsze pytanie brzmi: z jakiego powodu to czynię? Miłość jest duszą każdego czynu. Tak jak sól nadaje smak potrawie, tak miłość nadaje wartość naszym uczynkom. Można wypełniać obowiązki. Można zachowywać przepisy. Można być nawet gorliwym w praktykach religijnych. A jednak - jeśli w sercu nie ma miłości do Boga - wszystko pozostaje puste. Bóg nie potrzebuje naszych czynów. On pragnie naszego serca. To miłość sprawia, że zwykłe posłuszeństwo staje się ofiarą, że modlitwa staje się spotkaniem, że wyrzeczenie staje się darem. Bez miłości nawet wielkie rzeczy mogą być bez wartości. Z miłością - nawet najmniejsze stają się drogocenne. Ojciec Wenanty przypomina nam, że chrześcijaństwo nie jest systemem obowiązków. Jest relacją. A relacja bez miłości zamienia się w formalność. Ku refleksji na dziś: Co naprawdę motywuje moje działania religijne - miłość czy przyzwyczajenie? Czy moje posłuszeństwo Bogu wypływa z serca, czy tylko z poczucia obowiązku? Jak mogę dziś na nowo rozpalić w sobie miłość do Boga?
18 lutego 2026
“Love for God is most clearly shown in fulfilling His most holy will. Fulfilling God’s will is something supreme; it is the highest honor of angels and saints. We fulfill God’s will by nurturing within ourselves a fervent love for Him, by accepting what happens according to His providence. Finally, by observing the commandments of God and of the Church, regulations, the directives of our superiors, and interior inspirations.” - Father Wenanty Katarzyniec Love for God is not measured by emotions or words. Its true measure is obedience. Father Wenanty reminds us that the greatest dignity of a human being - greater even than earthly success or recognition - is to fulfill the will of God . In this, angels and saints find their highest honor: not in the greatness of their deeds, but in the harmony of their hearts with God’s will. God’s will does not always mean what is easy. Sometimes it means accepting what is difficult. Sometimes it calls us to embrace situations we did not choose. Sometimes it means remaining faithful where we would rather escape. Yet it is precisely in this surrender that true love is born. To fulfill God’s will means: to nurture a fervent love for Him within our hearts, to trustfully accept what He allows, to faithfully observe His commandments, to listen to the voice of conscience and interior inspirations, to practice obedience in the place where we have been called to serve. This is not a spectacular path. It is a quiet one. But it leads most surely to holiness. For when the heart says “yes” to God - even in small matters - it becomes conformed to the Heart of Christ. Reflection for today: Does my love for God express itself in obedience to His will? How do I respond to situations I did not choose - with resistance or with trust? In what concrete area of my life is God inviting me today to greater faithfulness?
18 lutego 2026
„Miłość ku Panu Bogu najwidoczniej okazuje się w spełnieniu Jego woli Najświętszej. Wypełnianie woli Bożej jest czymś największym, jest najwyższym honorem aniołów i świętych. Spełniamy zaś wolę Bożą przez żywienie w sobie gorącej miłości ku Bogu, przez skazanie się na to, co się z rozporządzenia Jego dzieje. Wreszcie przez pełnienie przykazań Bożych, kościelnych, przepisów, rozkazów przełożonych, natchnień wewnętrznych.” - Ojciec Wenanty Katarzyniec Miłość do Boga nie mierzy się uczuciami ani słowami. Jej prawdziwą miarą jest posłuszeństwo. Ojciec Wenanty przypomina, że największą godnością człowieka - większą nawet niż ludzkie sukcesy i zaszczyty - jest wypełnianie woli Bożej . To właśnie w tym aniołowie i święci odnajdują swój najwyższy honor: nie w wielkości czynów, lecz w zgodzie serca z wolą Boga. Wola Boża nie zawsze oznacza to, co łatwe. Czasem oznacza przyjęcie tego, co trudne. Czasem zgodę na sytuacje, których nie wybieramy. Czasem wytrwanie tam, gdzie chcielibyśmy uciec. Ale właśnie w tej zgodzie rodzi się prawdziwa miłość. Wypełniać wolę Boga to: pielęgnować w sercu gorącą miłość do Niego, przyjmować z ufnością to, co On dopuszcza, wiernie zachowywać przykazania, słuchać głosu sumienia i wewnętrznych natchnień, okazywać posłuszeństwo tam, gdzie zostaliśmy postawieni. To nie jest droga spektakularna. To droga cicha. Ale prowadzi najpewniej do świętości. Bo kiedy serce mówi Bogu „tak” - nawet w małych sprawach - staje się podobne do serca Chrystusa. Ku refleksji na dziś: Czy moja miłość do Boga wyraża się w posłuszeństwie Jego woli? Jak reaguję na sytuacje, których nie wybieram - buntem czy zaufaniem? W jakiej konkretnej dziedzinie życia Bóg zaprasza mnie dziś do większej wierności?
17 lutego 2026
„Alles, was ich heute tun werde, soll ich zur Ehre Gottes tun. Zu diesem Zweck nehme ich mir vor, vor jeder - besonders vor jeder wichtigeren - Handlung zu Dir, mein Gott, aufzuseufzen: Diese Handlung opfere ich zu Deiner Ehre auf. Während dieser Handlung will ich daran denken, dass ich sie für Gott tue und dass Gott sich nicht mit irgendeiner Absicht oder Opfergabe zufriedengibt. Darum werde ich mich bemühen, das, was ich Gott dargebracht habe, mit größtmöglichem Eifer zu erfüllen.” - Pater Wenanty Katarzyniec Dies ist kein Aufruf zu außergewöhnlichen Taten. Es ist eine Einladung, das Gewöhnliche zu verwandeln. Pater Wenanty zeigt uns einen sehr einfachen Weg - den Tag mit einer Entscheidung zu beginnen: Alles heute soll für Gott sein. Nicht nur das Gebet. Nicht nur die stillen Momente. Sondern Gespräche, Arbeit, Pflichten, Müdigkeit, Mühe - selbst die kleinsten Dinge. Der Schlüssel ist die Absicht. Ein kurzes inneres Seufzen vor dem Handeln: „Gott, das ist für Dich.” Das verändert alles. Denn wenn etwas Gott dargebracht wird, kann es nicht nachlässig getan werden. Nicht gleichgültig. Nicht mit einem zerstreuten Herzen. Liebe verlangt Sorgfalt. Pater Wenanty erinnert uns daran, dass Gott nicht nur auf das schaut, was wir tun, sondern auf die Motivation und den Eifer, mit dem wir es tun. Eine Opfergabe ohne Herz bleibt leer. Doch selbst die einfachste Handlung, die aus Liebe geschieht, wird heilig. Heiligkeit entsteht nicht in großen Plänen. Sie wächst in der Treue zu den kleinen Dingen - Gott dargebracht. Gedanken für heute: Beginne ich meinen Tag mit der Absicht, ihn Gott darzubringen? Wende ich mich vor wichtigen Handlungen wenigstens mit einem kurzen Gebet an Gott? Erfülle ich meine Pflichten mit Eifer, im Bewusstsein, dass sie ein Geschenk für Gott sind?
17 lutego 2026
“Everything I do today, I am to do for the glory of God. For this purpose, I resolve before every action - especially before each more important one - to sigh to You, my God: I offer this action for Your glory. During this action, I will remember that I am doing it for God and that God is not satisfied with just any intention or offering. Therefore, I will strive to carry out as fervently as possible what I have offered to God.” - Father Wenanty Katarzyniec This is not a call to extraordinary deeds. It is an invitation to transform the ordinary. Father Wenanty shows us a very simple path - to begin the day with a decision: everything today will be for God. Not only prayer. Not only moments of silence. But conversations, work, responsibilities, fatigue, effort - even the smallest details. The key is intention. One short sigh before acting: “God, this is for You.” That changes everything. Because if something is offered to God, it cannot be done carelessly. Not with indifference. Not with a distracted heart. Love calls for attentiveness. Father Wenanty reminds us that God looks not only at what we do, but at the motivation and fervor with which we do it. An offering without the heart is empty. But even the simplest action performed with love becomes holy. Holiness is not born in grand plans. It is born in faithfulness to small things - offered to God. Reflection for today: Do I begin my day with the intention of offering it to God? How often do I turn to God, even briefly, before an important action? Do I carry out my responsibilities with fervor, knowing they are a gift for God?
17 lutego 2026
„Wszystko, co będę robił w dniu dzisiejszym, mam czynić na chwałę Boga. W tym celu postanawiam sobie przed każdą, a szczególnie przed każdą ważniejszą czynnością, westchnąć do Ciebie, mój Boże: Tę czynność ofiaruję na Twoją chwałę. W ciągu zaś tej czynności będę pamiętał, że czynię to dla Pana Boga i że Pan Bóg nie zadowoli się byle jaką bądź ofiarą. Będę się więc starał o jak najgorliwsze spełnienie tego, co Panu Bogu ofiarowałem.” - Ojciec Wenanty Katarzyniec To nie jest wezwanie do rzeczy nadzwyczajnych. To zaproszenie do przemiany zwyczajności. Ojciec Wenanty pokazuje nam drogę bardzo prostą - zacząć dzień od decyzji: wszystko dziś będzie dla Boga. Nie tylko modlitwa. Nie tylko chwile skupienia. Ale rozmowy, praca, obowiązki, zmęczenie, wysiłek, nawet drobiazgi. Kluczem jest intencja. Jedno krótkie westchnienie przed działaniem: „Boże, to dla Ciebie.” To zmienia perspektywę. Bo jeśli coś ofiarowuję Bogu, nie mogę wykonać tego byle jak. Nie z obojętnością. Nie z niedbalstwem serca. Miłość domaga się staranności. Ojciec Wenanty przypomina, że Bóg patrzy nie tylko na to, co robimy, ale z jaką motywacją i gorliwością to czynimy. Ofiara bez serca jest pusta. Ale nawet najprostsza czynność wykonana z miłością staje się święta. Świętość nie rodzi się w wielkich planach. Rodzi się w wierności małym rzeczom - ofiarowanym Bogu. Ku refleksji na dziś: Czy zaczynam dzień z intencją ofiarowania go Bogu? Jak często przed ważną czynnością zwracam się do Boga choćby krótkim westchnieniem? Czy wykonuję swoje obowiązki z gorliwością, wiedząc, że są one darem dla Boga?
16 lutego 2026
„Besonders in Schwierigkeiten müssen wir lange und beharrlich beten; dann werden wir getröstet werden, oder sogar noch mehr - wir erhalten die Gnade, das Leiden zu ertragen und es als Opfer darzubringen. Zu diesem Zweck sollen wir unsere Gedanken oft durch kurze, innige Stoßgebete zu Gott erheben.” - Pater Wenanty Katarzyniec Die schwierigsten Momente des Lebens bringen oft die Versuchung der Entmutigung mit sich. Wenn das Leiden anhält und das Gebet scheinbar ohne Antwort bleibt, wird es leicht, aufzuhören zu rufen. Doch Pater Wenanty erinnert uns daran, dass gerade in Zeiten der Not das Gebet länger und beharrlicher werden soll . Nicht, weil Gott uns nicht hört - sondern weil das Gebet unser Herz verwandelt. Manchmal schenkt Gott Trost. Manchmal bringt Er Erleichterung. Doch mitunter gibt Er etwas noch Größeres - die Gnade, das Leiden zu tragen , die Kraft, es als Opfer darzubringen, Frieden mitten im Sturm. Das Gebet nimmt nicht immer das Kreuz weg. Oft lehrt es uns, es zu tragen. Pater Wenanty lädt zur Einfachheit ein: zu kurzen Stoßgebeten, zu kleinen inneren Seufzern, zum häufigen Erheben des Herzens zu Gott im Laufe des Tages. Schon ein einziger aufrichtiger Satz kann Licht in der Dunkelheit sein. Beharrlichkeit im Gebet ist ein Zeichen des Vertrauens. Und Vertrauen öffnet die Seele für die Gnade. Gedanken für heute: Wie reagiere ich, wenn das Gebet nicht sofort Trost bringt? Kann ich Gott nicht nur um Erleichterung, sondern auch um Kraft zum Ausharren bitten? Welches kurze Stoßgebet kann ich heute immer wieder wiederholen, um mein Herz zu Gott zu erheben?